Wpisy z kategorii Polityka zagraniczna



Zamachy wojenne

Zamachy wojenne Lato 2001 roku przebiegało w USA spokojnie i tylko nieliczni spodziewali się, iż może dojść do czegoś wyjątkowego we wrześniu. Kongres Stanów Zjednoczonych był jak co roku na wakacjach, podobnie jak większość personelu Białego Domu. Jednak od wielu miesięcy 2001 roku agenci i oficerowie operacyjni CIA z Bliskiego Wschodu przekazywali informacje świadczące o tym iż szykuje się coś wielkiego. Dziś możemy być pewni, iż CIA dysponowało informacjami wywiadowczymi, które świadczyły, iż może dojść do zamachów na wielką skalę w Stanach Zjednoczonych. Jednak między bajki można włożyć opinie niektórych osób, iż wywiad USA znał czas i miejsce zamachów. Amerykanie mieli swoich agentów (agent w rozumieniu polskim to osoba, która została przez nas zwerbowana i pracuje dla nas najczęściej za pieniądze) w kluczowych państwach Bliskiego Wschodu. To z ich źródeł było wiadomo, iż terrorysta o nazwisku Osama Ben Laden przebywa w Afganistanie. Gdy G. Tennet – szef CIA był już pewny zebranych informacji wywiadowczych i po wykonaniu kolejnych analiz przekazał swoją wiedzę Condollizie Rice (lipiec 2000 r.), ta jednak nie wyraziła poważniejszego zainteresowania. Condi nie wierzyła, iż ktoś jest w stanie zaatakować najpotężniejszy kraj na świecie. Ta niewiara przejawiała się również u innych członków administracji Busha. Sam prezydent skupiał się na swoim programie wyborczym tj. na reformie podatkowej. To właśnie dzięki hasłom obniżenia podatków wygrał wybory, a nie hasłami interwencji zbrojnych. Podupadły za Clintona wywiad nie miał ani siły, ani wystarczających środków, by na większą skalę rozlokować agentów w Afganistanie. Brakowało także agentów CIA w samej siatce Ben Ladena. Prace nad planem działania wobec terrorystów jednak trwały. Pech chciał, iż ramowy plan działania wobec UBL miał być przedstawiony przez szefa CIA . w połowie września 2001.

Poglądy Busha i CIA

Poglądy Busha i CIA Przed dojściem republikanina G.W. Busha do władzy w grudniu 2000 roku, Stany Zjednoczone Ameryki rządzone były przez 8 lat przez demokratę – Billa Clintona. Generalnie przyjmuje się, iż podejście amerykańskich demokratów do konfliktów zbrojnych jest bardziej „łagodne” niż republikanów. Wiążą się z tym takie aspekty jak (u demokratów) :- większy nacisk na dyplomację – partnerskie traktowanie innych państw- skupianie się na polityce wewnętrznej kosztem zewnętrznej- pozostawienie spraw armii – wojskowym (neokonserwatywni Republikanie lubią zawłaszczać sobie sprawy wojska)- traktowanie wywiadu (CIA) jako aktora drugoplanowego – nieliczenie się z wywiadem przez demokratów. CIA tak na prawdę nigdy nie zgadzało sie z polityką postępowań Busha ale ich obecny jak i wcześniejszy dowódca nie chciał przyznać (wyznać) swoich poglądów całej ameryce ponieważ, zrównałby tym samym z ziemią autorytet G.W. Busha wśród swoich amerykańskich zwolenników. przez co i samo CIA mogłoby odnieść kolosalne straty nie tylko moralne ale i społeczne.

Bush i zmiany

Bush i zmiany Wygrane wybory w 2000 roku doprowadziły do istotnych zmian w podejściu do kwestii wojskowych w Stanach Zjednoczonych. Lata 90 – te. były okresem wielu porażek dyplomatycznych USA (wojna w Bośni, nierozwiązane spory na Bliskim Wschodzie między Izraelem a państwami arabskimi, Korea Północna – i kwestie związane z rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia). Sytuację tą chciał zmienić prezydent Bush, który obsadził kluczowe stanowiska swojej administracji zaufanymi ludźmi. Ogólne założenia w doktrynie militarnej USA jeszcze przed zamachami z 11 IX można scharakteryzować następująco:- duży nacisk na dyplomację połączony jednak z naciskiem i szantażem – traktowanie innych państw z pozycji hegemona (wielka rola dziejowa USA)- polityka zewnętrzna podporządkowana polityce wewnętrznej (z tego brały się działania USA jeszcze w 2001 roku na Bliskim Wschodzie – walka o surowce, ropę, etc. – co miało wpłynąć na rosnący kryzys gospodarczy w USA (sprawa upadku Enronu)- cywilny zarząd nad armią (patrz fragment na temat Dona Rumsfelda)- podkreślenie znaczenia wywiadu (CIA)