Wpisy oznaczone tagiem usa



Atak i jego skutki

Atak i jego skutki Obecnie przyjmuje się, iż ataki na WTC przeobraziły politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych. Wynikało to z kilku podstawowych faktów: – nigdy wcześniej Ameryka nie została tak dotkliwie zaatakowana jak 11 IX 2001 i nigdy nie straciła tylu obywateli jednocześnie (atak na Pearl Harbor pochłonął mniej ofiar, poza tym Hawaje w latach 40-tych nie były nawet stanem USA) – 11 IX pokazał braki USA – niemożność zapobieżenia atakom terrorystów, którzy atakują z zaskoczenia, brak wojsk interwencyjnych, które mogłyby odpowiedzieć na atak w ciągu kilku tygodni,- złe wykorzystanie wywiadu (CIA), wady w przekazie informacji- niebezpieczeństwo posiadania przez terrorystów broni masowego rażenia (Weapons of Mass Destruction – WMD). – terroryści szkoleni byli także w Stanach Zjednoczonych (to właśnie w USA przyszli zamachowcy ćwiczyli lot samolotu – jednak nikt nie zauważył, iż grupa ludzi z krajów Bliskiego Wschodu nie wyrażała nawet zainteresowania takimi wymaganiami przyszłych polotów jak: start samolotu i lądowanie !). A więc amerykańscy instruktorzy nie nauczyli ich lądowania. Fakt, iż każdy obywatel USA pochodzący z Bliskiego Wschodu może być terrorystą jest tym bardziej szokujące, jeśli pamiętamy słynne listy z wąglikiem.

Zamachy wojenne

Zamachy wojenne Lato 2001 roku przebiegało w USA spokojnie i tylko nieliczni spodziewali się, iż może dojść do czegoś wyjątkowego we wrześniu. Kongres Stanów Zjednoczonych był jak co roku na wakacjach, podobnie jak większość personelu Białego Domu. Jednak od wielu miesięcy 2001 roku agenci i oficerowie operacyjni CIA z Bliskiego Wschodu przekazywali informacje świadczące o tym iż szykuje się coś wielkiego. Dziś możemy być pewni, iż CIA dysponowało informacjami wywiadowczymi, które świadczyły, iż może dojść do zamachów na wielką skalę w Stanach Zjednoczonych. Jednak między bajki można włożyć opinie niektórych osób, iż wywiad USA znał czas i miejsce zamachów. Amerykanie mieli swoich agentów (agent w rozumieniu polskim to osoba, która została przez nas zwerbowana i pracuje dla nas najczęściej za pieniądze) w kluczowych państwach Bliskiego Wschodu. To z ich źródeł było wiadomo, iż terrorysta o nazwisku Osama Ben Laden przebywa w Afganistanie. Gdy G. Tennet – szef CIA był już pewny zebranych informacji wywiadowczych i po wykonaniu kolejnych analiz przekazał swoją wiedzę Condollizie Rice (lipiec 2000 r.), ta jednak nie wyraziła poważniejszego zainteresowania. Condi nie wierzyła, iż ktoś jest w stanie zaatakować najpotężniejszy kraj na świecie. Ta niewiara przejawiała się również u innych członków administracji Busha. Sam prezydent skupiał się na swoim programie wyborczym tj. na reformie podatkowej. To właśnie dzięki hasłom obniżenia podatków wygrał wybory, a nie hasłami interwencji zbrojnych. Podupadły za Clintona wywiad nie miał ani siły, ani wystarczających środków, by na większą skalę rozlokować agentów w Afganistanie. Brakowało także agentów CIA w samej siatce Ben Ladena. Prace nad planem działania wobec terrorystów jednak trwały. Pech chciał, iż ramowy plan działania wobec UBL miał być przedstawiony przez szefa CIA . w połowie września 2001.

Mądry Amerykanin po szkodzie?

Mądry Amerykanin po szkodzie? 11 września 2001 roku jest datą która na zawsze bądź na bardzo długo zapadnie nie tylko samym amerykanom w pamięć ale na pewno całej ludzkości. Jest to dzień kojarzący się z ogromną tragedią, straszną katastrofą, i to taką która nie została wyrządzona przez siły natury i która nie była przypadkowa, lecz to właśnie taka która została wykonana z czystą premedytacją, która została zaplanowana przez człowieka i wyrządzona umyślnie. Był to jeden z największych aktów terroru współczesnego świata, był to straszny akt terroru który pochłonął przeszło 2 tysiące osób. Dzień ten stał się momentem przełomowym, momentem w którym to została wypowiedziana wojna terroryzmowi, a zasada, nie rozmawiania i nie współpracowania z terrorystami, co także za tym szło nie spełniania ich żądań, stała się główną zasadą walki z terroryzmem w nowym ładzie międzynarodowym. Świat wkroczył w nowy etap, państwa postanowiły już nie walczyć same z sobą, ale wszystkie razem się połączyć i stanąć do walki przeciw terroryzmowi. Brzmi jak w filmie i niestety tak jest w rzeczywistości. Państwa wszakże zgodziły się na wspólne zasady przeciwko terrorystom, ale współpraca jest ściśle określona tylko w niektórych przypadkach.

Atak na Pearl Harbour

Atak na Pearl Harbour Atak wojsk japońskich na znajdujący się na Hawajach port Pearl Harbour miał miejsce siódmego grudnia tysiąc dziewięćset czterdziestego pierwszego roku. Sygnał do ataku dało hasło „Tora! Tora! Tora!”, nadaje o godzinie 7:49 rano. Atakiem dowodzili admirałowie Isoroku Yamamoto oraz Chuichi Nagumo. W ataku brało udział trzysta sześćdziesiąt samolotów, zaś japońskie lotniskowce eskortowane były przez dość silną flotę. W porcie znajdowało się w tym czasie między innymi osiem pancerników oraz wiele innych jednostek, a także prawie czterysta samolotów, z których większość została zniszczona, zanim wzniosły się w powietrze. W porcie zabrakło w tym czasie dwóch stacjonujących na co dzień w Pearl Harbour największych amerykańskich lotniskowców, które stanowić miały główny cel ataku Japończyków. Jak okazało się później, atak, który zupełnie zaskoczył Amerykanów, był w istocie przewidywany przez źródła wywiadowcze, jednak informacje te zostały uznane za niewiarygodne i mało prawdopodobne. Inwazja ta pozwoliła Japończykom na uzyskanie przewagi i inicjatywy na Pacyfiku na następne pół roku.

Bush i zmiany

Bush i zmiany Wygrane wybory w 2000 roku doprowadziły do istotnych zmian w podejściu do kwestii wojskowych w Stanach Zjednoczonych. Lata 90 – te. były okresem wielu porażek dyplomatycznych USA (wojna w Bośni, nierozwiązane spory na Bliskim Wschodzie między Izraelem a państwami arabskimi, Korea Północna – i kwestie związane z rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia). Sytuację tą chciał zmienić prezydent Bush, który obsadził kluczowe stanowiska swojej administracji zaufanymi ludźmi. Ogólne założenia w doktrynie militarnej USA jeszcze przed zamachami z 11 IX można scharakteryzować następująco:- duży nacisk na dyplomację połączony jednak z naciskiem i szantażem – traktowanie innych państw z pozycji hegemona (wielka rola dziejowa USA)- polityka zewnętrzna podporządkowana polityce wewnętrznej (z tego brały się działania USA jeszcze w 2001 roku na Bliskim Wschodzie – walka o surowce, ropę, etc. – co miało wpłynąć na rosnący kryzys gospodarczy w USA (sprawa upadku Enronu)- cywilny zarząd nad armią (patrz fragment na temat Dona Rumsfelda)- podkreślenie znaczenia wywiadu (CIA)